Artykuł 07.02.2017 1 min. czytania Tekst Image Zasady przetwarzania danych przez różne strony i aplikacje (Terms & Conditions) to zazwyczaj bardzo długie dokumenty, które mogą sprawić użytkownikom sporo problemów. Norweska Rada Konsumentów próbowała zbadać ten problem. Instytucja sprawdziła, ile czasu zajmuje przeczytanie polityki prywatności inteligentnej bransoletki, wykorzystywanej w trakcie biegania czy fitnessu. Gdy jeden z pracowników Rady czytał na głos dokument z warunkami wykorzystania urządzenia, norweska minister ds. konsumentów przebiegła... 11 kilometrów! Samo odczytanie warunków na głos zajęło 68 min! Eksperyment został uwieczniony na filmie. Z długimi regulaminami i zasadami korzystania zmagamy się na co dzień, korzystając z sieci czy różnych urządzeń. W praktyce sprowadza się to do Największego Kłamstwa Internetu. Skoro więc nie czytamy regulaminów, warto sprawdzić, jakie jeszcze zagrożenia dla prywatności mogą przynosić tzw. nosidła? Fundacja Panoptykon Autor Temat dane osobowe Internet Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Na 20. urodziny Google zaprasza do świata, w którym nie trzeba myśleć Ile decyzji, które mają dla nas finansowe, zawodowe czy osobiste konsekwencje, jesteśmy w stanie powierzyć sztucznej inteligencji? 01.10.2018 Tekst Artykuł Po rozprawie Klicki vs Poczta 18 kwietnia odbyła się długo przez nas wyczekiwania rozprawa Klicki vs Poczta. Na wyrok poczekamy jeszcze kilka miesięcy. 18.04.2023 Tekst Artykuł Problem Facebooka jest problemem nas wszystkich Medialna burza wokół Cambridge Analytica oddala nas od sedna problemu. Mniejsza o to, na czyim serwerze znalazły się dane 50 milionów użytkowników Facebooka i czy trafiły tam w wyniku naruszenia regulaminu serwisu społecznościowego, czy też w wyniku porozumienia obu firm. Z perspektywy użytkowników… 21.03.2018 Tekst