Artykuł Chcesz ochrony prywatności w sieci? Zadzwoń do europosłów! Potrzebujemy Waszej pomocy! 12 października komisja Parlamentu Europejskiego ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) będzie głosować nad rozporządzeniem w sprawie prywatności i łączności elektronicznej (ePrivacy). To prawo wprowadzi nowe standardy ochrony naszej prywatności w sieci. Co będzie dozwolone w targetowanej reklamie, ile będą o nas wiedzieć wszystkie aplikacje zainstalowane na smartfonie albo jakie dane będzie mogła przekazywać do bazy nasza inteligentna lodówka – m.in. o tym przesądzą nowe przepisy. Tylko pozornie są to kwestie techniczne. W rzeczywistości chodzi o nas i o nasze prawa w codziennym cyfrowym życiu. Co możecie w tej sprawie zrobić? 03.10.2017 Tekst
Artykuł Kto się boi Ciasteczkowego Potwora? Podczas gdy w Polsce wciąż czekamy na wejście w życie nowych zasad dotyczących instalowania plików cookies, warto przyjrzeć się jak do sprawy tych ciężkostrawnych ciastek podchodzą Brytyjczycy.Od 26 maja wszystkie strony internetowe w Wielkiej Brytanii mają, zgodnie z unijnymi przepisami, obowiązek pytania użytkowników o zgodę na zastosowanie cookies. Co może wydawać się korzystne dla prywatności internautów, niekoniecznie sprawdza się w praktyce. 31.05.2012 Tekst
Artykuł Niemieckie wybory pod znakiem prywatności W tym roku Niemcy wybierają członków nowego Bundestagu. Istotnym tematem kampanii wyborczej stał się skandal związany z amerykańskimi programami szpiegowskimi. Kanclerz Angela Merkel w swoich wypowiedziach podkreślała, że o działaniach USA nic nie wiedziała. 14.08.2013 Tekst
Artykuł Ciemna strona Facebooka Portale społecznościowe zachęcają swoich użytkowników do udostępniania szerokiej gamy informacji o sobie. To nic nowego. Okazuje się jednak, że to, co przekazujemy sami, nie wystarczy. Facebook tworzy także profile osób, które nie korzystają z portalu. Wystarczy, że ich dane znajdują się wśród kontaktów zarejestrowanych użytkowników. 19.08.2013 Tekst
Artykuł Podwójne życie programu SPOT Jak dowiedział się The Intercept, specjalny program TSA (Transportation Security Agency), czyli amerykańskiej agencji zajmującej się bezpieczeństwem na portach lotniczych i morskich, który miał wskazywać potencjalnych terrorystów wśród pasażerów, służył tak naprawdę do wyłapywania imigrantów. Kosztujący ponad 900 mln dolarów program Screening of Passengers by Observation Techniques, w skrócie SPOT, wykorzystywał instrukcje dotyczące tzw. wskaźników zachowań, do których należały m.in.: obserwacja zmęczenia, pocenie się, słabe porozumiewanie się w języku angielskim, nerwowe reakcje na pytania dotyczące statusu imigrantów, dokumentów uprawniających do pracy itp. Krytykowany od początku swego istnienia (czyli od 2007 r.) program nie tylko nie ma naukowych podstaw metodologicznych, ale także nie przynosi oczekiwanych wyników. 08.04.2015 Tekst